kuczowic.eu

PODZIEMNE WĘDRÓWKI

Srebro, gwarkowie i maszyna parowa

Zabytkowa Kopalnia Srebra w Tarnowskich Górach

Niewiele jest w Polsce obiektów wpisanych na listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Jednym z nich jest zespół dawnych kopalń rud cynku, srebra i ołowiu wraz z systemami odwadniania (sztolniami). Składa się nań wiele obiektów pozostałych po dawnych kopalniach w rejonie Tarnowskich Gór. Niektóre z nich są dostępne dla turystów, inne nieco mniej. Najciekawsze z nich to kopalnia „Fryderyk” oraz Sztolnia Czarnego Pstrąga, obie w południowej części dzisiejszych Tarnowskich Gór. Dziś zapraszam na wycieczkę po tej pierwszej.



Dojazd i infrastruktura

Do kopalni dojeżdża się stosunkowo wąską drogą przez pola. Dotrzemy tu albo od strony Bobrownik (szosa z Bytomia do Tarnowskich Gór), albo od Kolonii Staszica (droga z Gliwic do Tarnowskich Gór). Obok kopalni urządzono wygodny parking, choć w sezonie może być przepełniony. W budynku administracyjnym znajdziemy wszelkie turystyczne wygody, są sklepiki, toalety, jest też restauracja. Obok parkingu znajduje się jeszcze jedna restauracja, nie należąca do kopalni.



W kinie

Zwiedzanie kopalni rozpoczyna się od seansu w sali kinowej, podczas której dowiemy się co nieco o historii tarnogórskiego górnictwa, kopalni i jej udostępnieniu turystom. Film jest krótki, więc nie zdążymy się znudzić.



Filmowa podróż przez wieki

Historia tarnogórskiego górnictwa rozpoczyna się w XVI w. kiedy znaleziono tu złoża kruszcu i od razu uporządkowano działalność górniczą zbiorem praw. Po niecałym wieku łatwo dostępne złoża skończyły się i trzeba było czekać na rządy pruskie i wynalezienie maszyny parowej, by górnictwo kruszcowe odżyło. Kopalnię „Fryderyk” założono pod koniec XVIII w. i działała z powodzeniem do końca XIX w. Potem złoża sczerpano i kopalnię zamknięto. Na szczęście część obiektów kopalni uratowano i z czasem powstało tu muzeum.



W muzeum

Po filmie udajemy się na piętro, gdzie utworzono niewielką, ale atrakcyjną ekspozycję multimedialną. Uzyskamy tu kilka ciekawych informacji o metodach i narzędziach wydobycia kruszcu w historycznej kopalni. Liczba oryginalnych eksponatów jest niewielka, ale oprawa wizualna rekompensuje ten brak.



Zjazd

Kolejny punkt programu to sprawy techniczne. Otrzymujemy kaski (mniejsze dzieci nie dostaną) i przechodzimy do windy. Na właśnie, oryginalną szolę pokaże nam przewodnik przez okno, a my pod ziemię zjedziemy współczesną windą. Niezbyt głęboko, bo zaledwie 40 m, czyli jakieś 13 pięter w dół. Tu jeszcze krótka lista ostrzeżeń przed wejściem do kopalnianych chodników i możemy ruszać.



Uwaga na głowę

Zjechaliśmy szybem „Anioł”. Nasza dalsza trasa zależy od przypadku. Wycieczki na zmianę wyruszają w lewo lub w prawo, by na trasie minąć się. My idziemy najpierw w lewo, w kierunku szybu „Żmija”, ale do niego jeszcze daleko. Tu uwaga, w zasadzie na całej trasie chodniki są dość niskie, więc im jesteś wyższy/wyższa, tym bardziej schylaj głowę, bo kask ochroni tylko przed lekkim zahaczeniem stropu.



Samotni gwarkowie

Co jakiś czas zatrzymujemy się przy kolejnych komorach. Na początek przewodnik pokazuje ciemność. Potem opowie o pracy górników. Na całej trasie spotkamy ich zaledwie dwóch (właśnie w pierwszej komorze), więc wiele tego kruszcu nie wydobędą:).



Barbara

Potem kapliczka świętej Barbary. Oczywiście wszyscy wiedzą, kim jest święta Barbara dla górników, bo do dziś obchodzimy na kopalniach barbórkę.



Robi się niebezpiecznie (?)

Kolejny przystanek. Komora zawaliskowa. Potężne płyty dolomitowe zawaliły dużą część obszernej komory. Z głośników dochodzi dźwięk trzeszczącej obudowy i huk walącej się skały. Bardzo ciekawa jest potężna dziura (zjawisko krasowe), jaką zobaczymy za barierką po lewej.



Nisko, coraz niżej

I kolejne chodniki i komory. Teraz te najniższe na trasie. Od czasu do czasu kaski turystów obijają się o strop. Oglądamy też niską komorę, gdzie trud górników był jeszcze większy, z racji uciążliwej pozycji przy pracy.



Transport

Dalej oglądamy nieco środków transportu pionowego i poziomego. Wózków prawie tu nie stosowano, bo na dole nie było miejsca dla koni. Dlatego kilka stojących tu wózków jest ewenementem.



Na wodzie

Być może największą atrakcją jest krótki spływ łodziami. Usadawiamy się w wąskich i długich metalowych łodziach. Płyniemy namiastką sztolni, czyli chodnika odwadniającego kopalnię. Ten korytarz zalano tylko na potrzeby turystów, więc nigdy tędy nie spławiano urobku. Jest wąsko, mokro, ciemno. Spływ ma zaledwie 270 m długości, ale ładnych parę minut trwa i jest niewątpliwie dużą atrakcją dla turystów.



Żmija, ale niejadowita

Wysiadamy z łodzi. Stąd już blisko do szybu „Żmija”. Tu czujemy dość silny powiew, a w zasadzie przeciąg. Robi się znacznie zimniej. Oglądamy pamiątkową tablicę budowniczych kopalni z połowy XIX w.



Finał

Ostatni odcinek trasy prowadzi przez bardzo urozmaicone chodniki, szersze, węższe, historyczne i zabezpieczone współczesną obudową ŁP (jak w kopalniach węglowych). W szybkim tempie docieramy do metalowych drzwi (tamy wentylacyjnej) i ponownie znajdujemy się przy windzie. Już tylko wyjazd, oddanie kasków i wracamy do sali recepcyjnej.



Para w ruch

Uzupełnieniem wizyty w kopalni jest zwiedzenie plenerowej wystawy maszyn parowych. Wynalazek maszyny parowej był kluczowy dla rewolucji przemysłowej XIX w. Na kopalni maszyny parowe uruchamiały pompy, dzięki którym odprowadzano wodę zalewającą górnicze chodniki. Parą zasilano też maszyny wyciągowe. Oczywiście para napędzała również lokomotywy pociągów, którymi transportowano węgiel do odbiorców. Wystawa została urządzona na zapleczu muzeum. Choć najważniejsze są tu parowe urządzenia kopalniane, najwdzięczniejszymi obiektami pamiątkowych fotografii turystów są jednak kolorowe parowozy, ustawione rzędem przy ogrodzeniu.

Kopalnia -
Kopalnia -
Kopalnia -
Kopalnia -
Kopalnia -
Kopalnia -

Inne ciekawe miejsca. Podziemne i górnicze atrakcje

Węgry (Fertorakos), Austria (St. Margereten) - kamieniołomy - opis i opinie

Dwa kamieniołomy

czytaj więcej...
Węgry Sopron, Centralne Muzeum Górnictwa - opis i opinie

Muzeum Górnictwa w Sopron

czytaj więcej...
Zabrze, Muzeum Górnictwa Węglowego, Sztolnia Królowa Luiza - opis i opinie

Sztolnia Królowa Luiza

czytaj więcej...