Szlak Hołdunowski
O szlaku
Szlak długości 27,3 km, typowo rekreacyjny. Na trasie brak większych atrakcji krajoznawczych. Szlak prowadzi w sporej części przez wiejskie osiedla i lasy, łącząc trzy ośrodki rekreacyjne. Stosunkowo płasko.
Szlak długości 27,3 km, typowo rekreacyjny. Na trasie brak większych atrakcji krajoznawczych. Szlak prowadzi w sporej części przez wiejskie osiedla i lasy, łącząc trzy ośrodki rekreacyjne. Stosunkowo płasko.
Szlak rozpoczyna się w Jeleniu, na skwerze z pomnikiem jelenia. Na początek ujawniamy pewne oszustwo.
Przekraczamy granicę dwóch dawnych cesarstw - austriackiego i pruskiego. Pozostały po niej budynki urzędów celnych.
Zalew Dziećkowicki nie ma dziś nic wspólnego z Dziećkowicami. Dlatego mieszkańcy Imielina używają swojej nazwy tego zbiornika wodnego.
Znacząca część mieszkańców Imielina pracowała niegdyś na kolei. Dzisiaj nie ma tu już nawet dworca kolejowego.
Polny odcinek szlaku w Hołdunowie jest jedynym takim fragmentem wędrówki. Niestety, po wybudowaniu trasy S1 trzeba będzie szukać dla niego alternatywy.
Hołdunów zbudowali ewangelicy uciekający z Cesarstwa Austriackiego. Byli niemieckojęzyczni, przez co w okresie plebiscytu mieli problemy z otaczającymi ich polskimi sąsiadami.
Szlak mija teren obozu koncentracyjnego przy kopalni w Wesołej. Możliwość odbicia ze szlaku do cmentarza ofiar obozu.
Osiedle powstałe przy hucie szkła, z czasem stało się osiedlem górniczym. Zobaczymy tu już drugie na szlaku osiedle fińskich domków.
Ośrodek rekreacyjny Wesoła Fala leży w granicach Katowic, choć wypoczywają tu głównie Mysłowiczanie.
Najdłuższy odcinek leśny pokonujemy na koniec wędrówki. Wokół nas Las Murckowski.
Giszowiec mijamy skrajem osiedla. Nie zobaczymy osiedla-ogrodu, ale całkiem inne w stylu osiedle dla amerykańskich pracowników kopalni Giesche.
Szlak kończy się w dawnym ośrodku rekreacyjnym kopalni Staszic, przy stawie Janina. Po wędrówce można odpocząć w Rybaczówce.