Przenoski
Swobodne kajakowanie na Kłodnicy przerywane jest dwukrotnie progami wodnymi, które nie nadają się do przepłynięcia. Tak naprawdę drugi z progów da się przepłynąć, ale naraża to kajak na uszkodzenie, więc organizatorzy nie pozwalają na takie eksperymenty. Pierwszy próg z przenoską napotykamy po około 3 km od startu. Zbliżając się do mostu drogowego w Rudzińcu słyszymy narastający szum. Wysoki próg znajduje się tuż za mostem, więc musimy przybić do brzegu pod samym mostem. Jeśli dobrze się rozpędzimy możemy wjechać na płaski w tym miejscu brzeg i swobodnie wysiąść z kajaka. Taka opcja jest jednak trudna do realizacji, więc raczej staramy się dobić do brzegu bokiem. Trzeba będzie prawdopodobnie nieco brodzić w czarnej (taka tu jest) wodzie. Wciągamy kajak na wysoki brzeg i przenosimy kilkadziesiąt metrów ścieżką przez zarośla, gdzie zobaczymy strome zejście do wody. Przy wodowaniu uwaga na kołki zatopione w wodzie, które starają się nas zatrzymać przy brzegu. Możne też teoretycznie wodować tuż za progiem, ale jest to bardzo niewygodne miejsce. Zejście jest bardzo strome, nurt przy brzegu bardzo silny, miejsca bardzo mało. Prawdopodobieństwo wpadnięcia do wody jest tu naprawdę wysokie.