home Jacek Kuczowic
strona domowa
O, Autorze!

Poniżej prezentujemy pełny tekst wywiadu z autorem witryny, jaki nie ukazał się w Gazecie Powszechnej w dniu jej (witryny) inauguracji

Red: Ponieważ tak naprawdę nie wiem o tobie niczego, może opowiedziałbyś w kilku zdaniach o sobie?
Autor: Nie
Hm, w takim razie wyjaśnij, dlaczego?
Dlaczego, co?
Dlaczego założyłeś tę witrynę?
Witryna miała powstać później. To miało być moje poletko uprawiane w wolnym czasie, którego chwilowo nie posiadam w nadmiarze. Nieoczekiwanie okazało się, że w gwałtownym tempie zaczęło ubywać miejsca w cyberprzestrzeni. Nie dlatego, że wszyscy zabrali się za uprawianie tej cyberroli, ale wskutek działań pseudobiznesmenów, którzy postanowili zarobić na wzrastającym popycie na cyberpoletka, czyli domeny internetowe. Wielu z nich dopłaci do interesu, ale póki co, skutkiem takich działań są ogromne ilości niezagospodarowanych przestrzeni w Internecie.
Uważasz takie praktyki za nieuczciwe?
A są uczciwe?
Prawo nie zabrania...
Na gruncie prawa każde takie działanie jest rozpatrywane indywidualnie. Ale ty pytałeś o uczciwość. To nie jest kategoria prawna, ale społeczna. Nie jest uczciwym działanie, które szkodzi innej osobie. W tym wypadku jest to zarabianie czyimś kosztem, niczego od siebie nie dając.
Tak rozumując, kupowanie akcji na giełdzie też jest nieuczciwe.
Kupując akcje, pożyczam spółce kapitał, dzięki któremu może się rozwijać. To jest uczciwy układ.
Wróćmy do twojej witryny.
Wykupywanie (w zasadzie blokowanie) domen zmusiło mnie do, wcześniejszego, niż planowałem, zarezerwowania poletka w Internecie na własne potrzeby. Czas na jego uprawę znalazłem dopiero po roku.
Co zamierzasz uprawiać?
Tymczasem chcę jedynie zasiać trawę i posadzić trochę kwiatków. Zależy mi, by poletko nie leżało odłogiem. Sam się zżymam mijając zaniedbaną posesję. Dlatego chcę, by przypadkowy przychodzień mógł z przyjemnością zatrzymać wzrok na tej zieleni. Ale nie będę nikogo zapraszał.
To nie wyjaśnia, dlaczego urządzasz to poletko w sieci.
Oczywiście moim zamiarem jest wypowiedź i przekazanie pewnych treści. Temu służy każda strona w Internecie.
Blog, dziennik?
Na pewno nie. Nie będzie bieżących wpisów. Tak jak w ogródku nie zmienia się codziennie roślinności. Będzie okresowa zmiana dekoracji.
Czy to nie przerost formy nad treścią? Kwiatuszek, motylek  to może skwer dla dobrze wychowanych panienek [śmiech]?
Wśród roślinności będą też drzewa  twarde, nienaruszalne, odporne na wichury i miażdżące tego, kto chciałby je podciąć.
To pachnie demagogią, nietolerancją...
Jeśli komuś nie odpowiada taki zapach, nie musi się tu zatrzymywać.
Czy można będzie wejść do ogródka?
Nie. Tylko oglądać z zewnątrz. Przechodząc obok obcego domu, też nie wchodzisz do środka bez zaproszenia.
A jeśli ktoś będzie chciał zapukać?
Nie ma mnie w domu.
Przecież miał być tylko ogród...
Nie ma mnie w ogrodzie.
Ktoś będzie chciał pochwalić ogród...
Pochwalić?
Nnno... może ktoś taki się znajdzie...
Zaczekaj tutaj
[wychodzi]
[wraca]
Zapisz: wrzuclist@wp.pl Założyłem skrzynkę pocztową. Można do niej wrzucać listy pochwalne.
A jeśli...
Co, jeśli?
Jeśli ktoś wrzuci list ... no, list niepochwalny?
To kupiłem też niszczarkę [pokazuje] Tu się wrzuca, naciska guzik i już...
Na koniec powiedz, kiedy ogród zacznie funkcjonować?
Pierwsze okazy roślinności już zasadziłem. Reszta będzie stopniowo uzupełniana, w miarę wolnego czasu. Myślę, że latem będzie już w miarę kolorowo.
Dziękuję za rozmowę.
Ja też dziękuję, że przyjechałeś. Wpadnij znów za jakiś czas. Tylko nie sprowadzaj przyjaciół.

Rozmawiał: J.K.